Niedociągnięcia przedwojennego KUL-u - Jerzy Starnawski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Uniwersytet był w życiu Lublina takim sercem, nadawał barwę. Ale niestety różne względy zdecydowały o tym, że było pewne niedociąganie. Nawet będąc przyjacielem KUL-u trzeba stwierdzić, że nie pod wszystkimi względami KUL dociągał do pozostałych uniwersytetów polskich. Najlepiej stał Wydział Prawa. Było to oczko w głowie ostatniego rektora, który przez dwie kadencje od [19]33 roku kierował Uniwersytetem – księdza Szymańskiego. I rzeczywiście Wydział Prawa miał bardzo dobrą opinię, prawnicy lubelscy byli cenieni poza Lublinem. Nie mając może takich wielkich firm, miał jednak wydział profesorów, którzy dydaktycznie pracowali doskonale i wydział był dobrze zorganizowany. Natomiast humanistyka pozostawiała troszkę do życzenia – powiedzmy filologia klasyczna. Po I wojnie światowej mieliśmy...
CZYTAJ DALEJ