Józef Czechowicz - Jerzy Starnawski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Byłem za młody na to, [by znać Czechowicza]. Starszy o rok mój kolega ze Staszica Jerzy Pleśniarowicz już czuł się początkującym literatem i miał kontakty z literatami. Zresztą ten jego pierwszy i jedyny tomik, który ogłosił, to był tak pod Czechowicza pisany, ten „Śpiew pierwszy” wydany w [19]39 roku. Ale ja osobiście nie zetknąłem się z [Czechowiczem] – z jednym tylko wyjątkiem, mianowicie w [19]39 roku, tuż przed wojną, przed wakacjami był festiwal w Lublinie, który Czechowicz prowadził, w tym festiwalu uczestniczyłem, ale jako słuchacz. Nie podszedłem do Czechowicza, nie przedstawiłem się, bo ja unikam takich rzeczy – jak jestem małą osobą, to nie podchodzę do wielkich. To były dwudniowe występy poetów lubelskich, właśnie wtedy zobaczyłem ich wszystkich, [m.in.] Arnsztajnową, Czechowicza, Plattę – była...
CZYTAJ DALEJ