Trafiła mi się zmiana z soboty na niedzielę, kiedy wprowadzono stan wojenny - Marek Kalamon - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Powiem, co dla mnie było traumatyczne. Wtedy jeszcze, na początku, pracowałem na „Sławinku" jako maszynista na stacji pomp i akurat trafiła mi się zmiana z soboty na niedzielę, kiedy wprowadzono stan wojenny. Miałem wtedy trzecią zmianę w sobotę. W niedzielę rano my za telefon - no nie ma. Nie ma telefonu - głuchy. Ale linia była napowietrzna, to tam myślę - no, pewnie znowu się zepsuła. Włączamy radio - od razu wszystko się wyjaśniło. Komunikaty, każdy myślał - wojna. Przyszła zmiana, oczywiście spóźniona, bo zanim dotarła, bo MPK nie kursowało. To my na piechotę dochodzimy do rogatki, a tu jakiś czołg na tej Rogatce Warszawskiej, bo teraz nie ma tej rogatki, teraz już jest to przebudowane, a tu taka rogatka była. Tu końcowy trolejbusów był kiedyś, pięćdziesiąt trzy. No i całą drogę ze Sławinka do domu na...
CZYTAJ DALEJ