Praca w MPWIK-u - Marek Kalamon - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Pracuję już trzydziesty siódmy rok i to jest moja pierwsza praca, czyli po szkole pierwsza praca, i praca w jednym wydziale. W wydziale produkcji jestem od początku do dnia dzisiejszego. Z perspektywy tych tych lat, powiem, że nie żałuję, że taką pracę wybrałem, trafiłem do tej firmy. Każdy etap pracy miał swoje zalety. W początkowych latach pracy było inne podejście pracowników, ta praca była mniej taka stresująca, pracownicy byli tacy bardziej sobie bliżsi, takiej rywalizacji nie było. No, ale powiem szczerze - takie było dziadostwo troszkę. Nie było nowych technologii, nie było urządzeń, nawet nie było głupiej - przepraszam za wyrażenie - armatury, żeby wymienić. No ale takie były czasy. Jeżeli coś trzeba było wyrwać, to było wszystko reglamentowane - to opowiadali zaopatrzeniowcy, że jak ktoś miał słabą...
CZYTAJ DALEJ