Stare Miasto - Andrzej Kilarski - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Było kino „Rialto”, teraz jest piękny teatr, nie byłem co prawda, ale żonę chcę namówić. Chodziliśmy do kina mając wtedy już lat piętnaście, szesnaście. Z dziewczyną nie raz się chodziło, ale to tylko do Bramy Trynitarskiej, trzeba było prędko iść, żeby ktoś nie wpieprzył. Nie było możliwości chodzenia, całe chodzenie to było na Krakowskim. Gangi takie były, taka banda łobuziaków. Raz dziewczynę zaprowadziłem na rogatkę, ładna dziewczyna, [ona mieszkała na] Kowalskiej dokładnie, i później mówię: „Wiesz co, ja Cię nie odprowadzę do Kowalskiej, bo tam lanie”. Zaczęła się śmiać, bała się. Mówi: „No mogą Ci wlać”. Na Stare Miasto to się nie chodziło, w dzień można było iść. Może starzy ludzie, mężczyźni to chodzili, ale my, chłopaki to nie. Kuśminek [Kośminek] słynny był też, na Kuśminek nie chodziło...
CZYTAJ DALEJ