Biennale „Portret Rodzinny” - Tadeusz Kliczka - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Już mnie w zasadzie troszeczkę wyręczają, dbają o mnie w szkole, nie chcą mi narzucać takich cięższych rzeczy, ale wielokrotnie pomagałem przy organizacji Biennale. Tak, że obecnie uczestniczę tylko w pomocy technicznej i przy organizacji wystawy. Przez ten „Portret Rodzinny”, proszę mi wierzyć, młodzież opowiada, jaka jest rodzina. Bardzo mi się podobało, jak pan Grzegorz Mazurek, jako juror umiał wyłapać te lepsze rysunki i opowiadać o nich. To jest jakby lekcja dla psychologa, bo przecież po takim rysunku widać ten pęd, gonitwę i brak czasu na wiele rzeczy, także to czy dziecko jest szczęśliwe w rodzinie. On pięknie o tych rzeczach mówił. Ja podziwiałem go, że on tak potrafi spojrzeć, oprócz tego języka graficznego, plastycznego, które wymogi oczywiście praca musi spełnić, on jeszcze umie...
CZYTAJ DALEJ