Malowanie w plenerze - Tadeusz Kliczka - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Plenery były stale. Na plenery chodziliśmy prywatnie, ale poza tym były plenery organizowane [przez szkołę]. Jeździliśmy do Kazimierza, do Nałęczowa, a z Nałęczowa młodzież przyjeżdżała tutaj. Plener w Kazimierzu był organizowany przez Mariana Sprawkę. Oczywiście [w Lublinie] rysowane było przez nas Stare Miasto, czyli Brama Krakowska, ulica Grodzka. Całe Stare Miasto było obrysowane wielokrotnie Moje nieporadne rysunki, z perspektywą, której zasad nie znałem. Rysowałem tak raczej amatorsko i pamiętam, że nauczyciele mnie poprawiali. Ja też musiałem dorosnąć, żeby poznać perspektywę, zdobyć pewną świadomość. Jak byłem w szkole, to mieszkałem w internacie. Jak wracałem do domu, to wyjeżdżałem na wieś, a trzeba powiedzieć, że to była prawdziwa wieś. Więc rysowałem to, co było...
CZYTAJ DALEJ