Koledzy z gimnazjum - Lucjan Ważny - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Miałem dużo kolegów w gimnazjum. Jakoś tak dobrze mi się układały stosunki z nimi. Trzech dobrze pamiętam po wojnie jeszcze. Jeden nazywał się Tadzio Gorzelewski. Był w wojsku kapitanem i był weterynarzem, kończył weterynarię. Pracował w Instytucie Weterynaryjnym w Puławach. Tam był taki ośrodek. Tam pracował. Często do niego przyjeżdżałem. Bardzo miły chłopak, z nim się świetnie rozmawiało, poza tym miał wspaniały zbiór siodeł. Skończył źle. Powiesił się. Dlaczego? Nie wiem. Drugi to był Wacek Sowa. Też tragicznie było z Wackiem. To był małomówny, taki solidny chłopak. Spotkałem go na ulicy na Krakowskim Przedmieściu. I Wacek wyciąga mi zdjęcie rentgenowskie i mówi: „Popatrz”. Ja patrzę, to jest rak płuca. Ja mówię: „Słuchaj, to ty masz bardzo poważną…”. Mówi: „Ja wiem co ja mam. Ale czy...
CZYTAJ DALEJ