Rzeka Wieprz i nauka pływania - Lucjan Ważny - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ogromną przyjemnością była dla mnie rzeka Wieprz. Ja nauczyłem się pływać mając 4 latka. Bo tam w tej Żółkiewce był olbrzymi staw, który ciągnął się na przestrzeni dwóch kilometrów. Od takiej wsi Rożki aż do Żółkiewki. To była z niego pociecha, dlatego, bo w nim się można było nauczyć dobrze pływać. Ja się sam nauczyłem pływać. To zdumiewające, bo jak ja się nauczyłem pływać? Pławili konie. Zawsze wieczorem ci gospodarze przyjeżdżali z pól to pławili konie, wpuszczali je do wody, to piły wodę, i nie wiem, myli te konie. I te konie pływały. Jak pływały, to ja się chwyciłem ogona jednego konia. Ale puściłem się wtedy kiedy już byłem na głębokiej wodzie. I chlapałem rękami tam, jak to się mówi, po piesku, ale nie utonąłem. I tak się nauczyłem pływać. A w Krasnymstawie to tak, rozbierałem się tam koło mostu,...
CZYTAJ DALEJ