Pan Kalikst - nauczyciel ze szkoły powszechnej w Żółkiewce - Lucjan Ważny - fragment relacji świadka historii [TEKST]
powszechna, nauczyciele Pan Kalikst – nauczyciel ze szkoły powszechnej w Żółkiewce Ja miałem w ogóle niezwykłe szczęście do nauczycieli. Niezwykłe szczęście. Wszędzie miałem bardzo dobrych nauczycieli. Ja pamiętam, że w szkole powszechnej był taki pan Kalikst, nazwiska nie pamiętam, który uczył nas języka polskiego. Przecież do tej pory ja pewne rzeczy pamiętam. Ale były kary cielesne. To nie tak jak teraz. Miał taką długą linijkę i walił w łapę, na płask uderzał tak za nieuwagę na lekcji. Jeżeli ktoś podpowiadał, to dostawał kantem tej linijki. Jeżeli było coś gorszego, to do kąta. W kącie był rozsypany groch i trzeba było klęczeć na tym grochu. A nawet gdyby nie, to nie można się było odwracać. Były kary pieniężne. A...
CZYTAJ DALEJ