Relacje polsko-żydowskie przed wojną - Lucjan Ważny - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Nie odczuwało się jakiejś tam anty czy coś wtedy między Polakami a Żydkami, szczególnie, że połowa mieszkańców to byli Żydzi. Tak. To wszyscy byli handlowcy. Wszyscy mieli sklepiki. Ja jeszcze pamiętam, że na tym jarmarku o którym wspomniałem, to na środku była beczka ze śledziami i Żyd sprzedawał te śledzie. Chłopi jak se wypili jednego kieliszka, to te śledzie kupowali i to był kapitalny widok, bo one były mocno solone, to o cholewy obstukiwali tego śledzia i zajadali sobie. A szkoła powszechna, to nie było żadnej różnicy, znaczy konflikty były, nie tyle konflikty, ile był już wtedy ten syjonizm. To ja się tym nie przejmowałem, bo nie wiedziałem co to jest w ogóle. Oni ćwiczyli. Ale to nie ci ze szkoły, tylko już starsi. To była synagoga. Były dwie synagogi tam. Jedna murowana, druga drewniana stara....
CZYTAJ DALEJ