Społeczność żydowska w Żółkiewce - Lucjan Ważny - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Byli tacy, którzy mówili tylko w jidysz. Może on tam troszkę bełkotał po polsku, ale mówili po żydowsku. Ale byli sympatyczni, można powiedzieć, niektórzy. Był taki Żydek, który reperował rowery. I nazywał się pięknie – Wysocki. Był felczer Żyd, to nazywał się Kawa. Bardzo, bardzo porządny człowiek był ten felczer Kawa. Mnie ratował też. W Żółkiewce nie było dzielnicy żydowskiej. Mieszane było. Zupełnie pomieszane. Koło mojego domu był drugi żydowski dom. To Symche był jeden, ale tutaj to nie pamiętam jak się nazywali. Bo to wszyscy mówili sobie po imieniu. On mi mówił Lutek. Ja mu mówiłem Symche. On był w moim wieku mniej więcej. Mnie nie bardzo interesowały zwyczaje żydowskie. Ale wiem, że przychodzili do ojca i...
CZYTAJ DALEJ