Święta wielkanocne - Lucjan Ważny - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Jak zaczynał się wielki tydzień, to zawsze milkły dzwonki. Nie było dzwonków w kościele, tylko były tak zwane kołatki. Kołatało się na mszy. To było podobnie jak teraz. Pewnie nie ma tego, nikt nóg nie myje, a przed wojną myli nogi wybranym ludziom, którym najpierw sprawdzali czy są czyste nogi. Tak. Wielki Czwartek to był dzień kapłański. Wielki Piątek to był post zupełny i pościło się do soboty. Albo do południa do soboty, albo jeżeli ktoś wcześniej przyszedł ze święconym to można już było zjeść nawet o dziesiątej. A sama Wielkanoc to wspaniała była rezurekcja, tylko strasznie długa, bo to odczytywanie ewangelii to jest bardzo długie wtedy. Był grób w kościele zrobiony tak jak i teraz. Tak że nic takiego powiedziałbym innego nie było, raczej Boże Narodzenie było inne niż teraz. U mnie w domu inaczej było. Nie było że...
CZYTAJ DALEJ