Niemieckie obozy pracy na Lipowej i w Dąbrowicy - Zygmunt Koter - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Wiedziałem, że są wysiedlenia do obozów, jeden z obozów był na ulicy Lipowej, tu gdzie teraz jest [galeria handlowa]. To była niejako filia obozu na Majdanku. Byli strażnicy, [więźniowie] byli łączeni z grupami do pracy z Majdanka. To było olbrzymie boisko z barakami, całość była ogrodzona drutem kolczastym, oczywiście wejścia były strzeżone. To był duży teren, od cmentarza do ulicy Curie-Skłodowskiej, ale w porównaniu z Majdankiem na pewno dużo mniejszy. Codziennie formowane były oddziały i pod strażą prowadzone do pracy jakiejś. Nie interesowałem się tym bliżej, mnie bardziej interesował, ze względu na rodzinę, ten obóz w Dąbrowicy, to był niewielki oddział obozu na Majdanku, nie dla Żydów, a więźniów z Belgii, wrogich politycznie. Przychodzili do rodziców, gdzie dostawali trochę żywności czy jabłek....
CZYTAJ DALEJ