Byłem w Katedrze podczas cudu lubelskiego - Tadeusz Michalik - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Słyszałem o tym cudzie i byłem, i nie tylko byłem przy katedrze, ale byłem w środku. Ścisk niemożliwy, rzesza przechodziła powoli. Rzeczywiście było znać, błyszczała się ta kropelka. A tam jak w sam raz były te rusztowania. No i tłumy ludzi. Do tego dochodziło, że pociąg nie dojeżdżał do Lublina, w Motyczu trzeba było wysiadać, tam gdzieś jeszcze, a tutaj na piechotę. Było mówione, że coś spadło z rusztowania, zabiło, a to była można powiedzieć prowokacja, bo tam nikt nie siedział. No i zaczęło się wtedy dopiero, różne sankcje, tak że to się pamięta. Wtedy każdy był można powiedzieć skupiony. Nie było tam hura, czy jakiś innych, tylko byli skupieni. Tak że to inaczej odbiera się jak człowiek jest dorosły, a inaczej odbiera się ,jak się jest można powiedzieć chłopakiem....
CZYTAJ DALEJ