Nasz dom, to była chatka z rozwalającym się kominem - Tadeusz Michalik - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Nasz dom to była chatka z rozwalającym się kominem To była chatka z rozwalającym się kominem. To było właściwie dwa pomieszczenia i sień. Jedno pomieszczenie, to ja wiem, krowę może trzymał, czy konia trzymał, tak że jakieś zwierzyny, a z drugiej strony było pomieszczenie mieszkalne. Piec był, okna, to były takie, że trzeba było szmatami u dołu [zatykać], bo to się rozwalało, wszystko szmatami trzeba było utykać, tak że jak przyszła zima, mroźna zima 1939, 1942, a w 1941 roku, to prawie, że zasypało to wszystko, mimo, że to na takiej lekkiej górce było. Wszystko było zasypane. Więcej nic nie było. Była nasz czwórka, spaliśmy na jednym łóżku. Tylko, że łóżko, to było takie, że teraz, to się tego nie spotyka, to jest taki okaz można powiedzieć, łóżko rozsuwane. Tak jak szuflada była...
CZYTAJ DALEJ