Obóz pracy w Budzyniu - Zipora Nahir - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Obóz to były przeważnie budynki sypialne. A tam gdzie się pracowało, była również kuchnia, żywność i produkty. Ale rano się wychodziło do pracy rzeczywiście z tych baraków i się wracało wieczorem, żeby spać. Ale ja myślę, że tam nam przynosili wieczorem również te kotły z niby kawą, taką lurą i może rozdawali chleb też. Ale gotowany posiłek, to był przy pracy. Bo się nie wracało w ciągu dnia. Wracało się tylko pod zmierzch. I w niedzielę było pół dnia wolnego. Oczywiście, obóz był ogrodzony płotem. Tam były te druty kolczaste. Było bardzo trudno uciekać stamtąd. Ja nie pamiętam czy to było elektryzowane, tak jak na Majdanku, ale zdaje mi się, że to były dwie czy trzy warstwy na szerokość. To znaczy, że jak się przedostałeś przez jeden, to było jeszcze. I to było wszystko...
CZYTAJ DALEJ