Ukrywanie się w hrubieszowskim getcie - Zipora Nahir - fragment relacji świadka historii [TEKST]
To było poddasze. To była taka kryjówka nad poddaszem. Ale na co dzień, ponieważ to było w tym pokoju, w którym mieszkaliśmy już po Judenrein… Powiedziałam już, że jak była ta grupa tych stu ludzi, to mieliśmy taki pokój. Więc ja przez cały dzień właściwie byłam sama. Tylko jak mój ojciec słyszał, że ktoś z esesmanów czy z Niemców, bo oni wykrywali przez cały czas ludzi, oni chodzili i szukali kryjówki. I jak ktoś się zbliżał, to mój ojciec zawsze zbliżał się, zaczynał gwizdać jakąś piosenkę, to ja wiedziałam, że wtedy ja się mam wdrapać na strych i tam była taka skrzynia zamknięta, tam było dużo rupieci i chowałam się do tej skrzyni. Ja czasem siedziałam całe dnie w takiej skrzynce, i to więcej niż rok. Ale w nocy to ja schodziłam i spałam w pokoju, razem z rodzicami. Jak było bardzo niebezpiecznie, to ja wchodziłam do...
CZYTAJ DALEJ