Dziadkowie ze strony matki - Zipora Nahir - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ze strony mojej mamy ja miałam tylko babcię. Bo mój dziadek zmarł jeszcze przed moim urodzeniem. Więc babcia moja, ze strony mamy, nazywała się Nechama Chuma Wajnsztain i ponieważ była wdową, jej synowie, czyli moi wujkowie, którzy mieszkali w Łodzi, zabrali ją z Hrubieszowa do Łodzi i ona mieszkała w swoim mieszkanku w Łodzi. Ona przyjechała do nas, do Hrubieszowa, z początkiem wojny i została do śmierci w czasie akcji, w czerwcu czterdziestego drugiego roku. Mąż tej babci, czyli mój dziadek nazywał się Symcha Szmuel. Tak, Symcha Szmuel Wajnsztain. On był synem rabina. On sam nie był rabinem, ale on był taki uczony. On nie pochodził z Hrubieszowa, ale po ślubie mieszkał w Hrubieszowie. On był taki uczony. Nie wiem co on robił, bo ja go właściwie nie znałam. Ale on zmarł dość...
CZYTAJ DALEJ