Ciepła atmosfera domu rodzinnego - Zipora Nahir - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W sumie to był ciepły dom. Ja pamiętam jak tatuś wyjeżdżał do Łodzi po towar. To większość towaru przysyłano później, ale on przywoził zawsze piękne rzeczy dla dzieci, ubranka i podarunki. Ja pamiętam, że przed świętami to mama zawsze była w domu, wtedy się prało i wieszało nowe firanki, było nowe lakierowanie podłóg. I była taka radość domu. Potem były kolacje wspólne z rodziną. Ciepła atmosfera, zapalone świece i ta świętość tych świąt, czy szabasowe świece, czy jak się chodziło do synagogi. To ja zawsze chodziłam, chodziliśmy z rodzicami. Latem chodziliśmy razem na majówki takie, na teren, czy na basen. I to zawsze było razem. To było rodzinne. To była taka… nie ochrona, ale jak gdyby takie obejmowanie wspólne. Tak że ja miałam bardzo miłe dzieciństwo. Dom był zawsze domem, który obejmował...
CZYTAJ DALEJ