Warsztat na Starym Mieście - Serafin Saj - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Jeżeli chodzi o mój warsztat, to tak: no więc brat też w tej dziedzinie pracował, w dziedzinie lotnictwa, no więc ja też miałem takie warunki konstrukcyjne i zaczęliśmy konstruować sprężareczkę dla fryzjerów do lakierowania. No i to się nam udało. Pierwszy rozpylacz – w którym roku nie pamiętam – już na emeryturze, jeden fryzjer wziął jako wypróbować. Jak to zdało egzamin, no to tych rozpylaczy poszło z parę tysięcy, bo w Warszawie w każdym lepszym, w dużym zakładzie na każdym stoisku u fryzjerki to był rozpylacz nasz, prawda. No i produkcja istniała, już brat zmarł, nie żył, ja już sam to prowadziłem, więc jak już wszedł to rozpylanie, ten aerozol, to wtenczas rozpylacze musiały odstawić się, już to nie szło, ta nasza produkcja. Później ja skonstruowałem laktator – odciągacz pokarmu po urodzeniu dziecka, no to też był...
CZYTAJ DALEJ