Powrót do Lublina po wojnie - Serafin Saj - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Do Lublina wróciłem w czterdziestym piątym roku w czerwcu. No, ja tylko po prostu nieraz miałem sam do siebie może pretensje po co człowiek wrócił. Tam język techniczny to już miałem prawie opracowany w dziewięćdziesięciu procentach, techniczny język niemiecki, przecież tam mogłem pracować i tak dalej. No ale ponieważ tak: rodzina, znajomi, tam gdzie człowiek się urodził to jest taka tendencja w naturze, że wszyscy wracają do tego, tam, gdzie się człowiek urodził. [Czy Lublin po wojnie był bardzo zniszczony?] No, ta ulica, co teraz jest ten Hotel Victoria, co teraz jest pobudowany, to tam było spalone, tam nic nie było. Tak jak powiedziałem, że na Krakowskim był kościół, co też jest i tam na ogródku stał krzyż i to co się paliło doszło do krzyża i to ten krzyż został nie spalony....
CZYTAJ DALEJ