Wyrzucenie rodziny Pazurów z mieszkania przy ulicy Krawieckiej - Bogdan Stanisław Pazur - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Najpierw mogliśmy mieszkać na terenie getta, a później przyszedł policjant i mówi: „Szukajcie sobie mieszkania”. Dali nam termin szukać mieszkania. No i szukaliśmy właśnie w rynku, tutaj Rynek 4. Znaleźliśmy na pierwszym piętrze mieszkanie, gdzie Żyd nam pokazał, że ma światło, ma kuchenkę, włączył kuchenkę, myślę se: „Kurczę, kuchenka? Grzeje to?” Myśmy nie mieli światła, tam lampy były przy Krawieckiej. Ale nie wiem, coś tu nie pasowało, później na Olejnej żeśmy znaleźli mieszkanie, nie pasowało. No i znaleźliśmy przy Lubartowskiej mieszkanie. No i jak żeśmy znaleźli, policjant: „Macie mieszkanie?”, „Mamy”. No to mówi: „Proszę się wynosić”. No i żeśmy się wynieśli. To była Lubartowska 10, obecnie 16. Ten mój budynek już nie stoi. Ta fasada od Lubartowskiej stoi. A po prawej stronie jest ta Wodopojna, tam były...
CZYTAJ DALEJ