Profesje żydowskie przed wojną - Bogdan Stanisław Pazur - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Najwięcej to było szewców. Szewców, krawców, nosicieli wody, pilarzy, którzy się wynajmowali, były takie kozły, dwóch Żydów chodziło z piłami i piłowali takie belki na opał. No, nosili wodę przede wszystkim... jak to się mówi? Kręcili wodę. A w końcu to nie wiadomo było, z czego to żyło. Nie pracowało, nie bardzo było widać, a żyło. Bynajmniej tutaj, na Krawieckiej. No tak, to byli: byli lekarze, adwokaci byli, pracownicy jakichś urzędów żydowskich, tak że pracowali, ale ci nasi, to Bóg wiedział tylko, z czego on żyje. Większość. Ci co nosili wodę, mieli takie nosiłki drewniane, dwa wiaderka i sobie ktoś tam zamawiał, to nosił wodę. No jak szewc, no ten nasz szewc. Mieli jedno pomieszczenie, dość takie spore, ze dwadzieścia pięć metrów, spore, i on w dzień to...
CZYTAJ DALEJ