Bajgle, śledzie i kiszone jabłka - Bogdan Stanisław Pazur - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ciekawa rzecz taka była, co nigdy nie było ani przedtem, no przedtem może było, ale potem nigdy nie spotkałem, właśnie tutaj, między Zamkową a Szeroką była tak zwana Psia Górka. Czyli tutaj, wychodząc z Bramy Grodzkiej, to zaraz za Arbuzową, po lewej stronie, była ta Psia Górka. Na dole i na tej Psiej Górce były przekupki żydowskie. Sprzedawali bubalech. To było pycha. To były takie babeczki, na gorąco, w środku było masło. Babeczki były chyba z mąki gryczanej i w największy mróz były gorące. Jak to możliwe? A no właśnie. Bo to i w zimie Żydówki sprzedawały, siedziały i handlowały. To robiły tak, że miała jeden garnek żeliwny, gar taki, gdzie były węgle. Na to była jakaś derka, jakieś worki i na tym siedziała Żydówka. Pod spódnicą, miała dużą spódnicę, pod spódnicą stał drugi gar z węglami drzewnymi. I tam były te...
CZYTAJ DALEJ