Ulica Krawiecka w Lublinie - Bogdan Stanisław Pazur - fragment relacji świadka historii [TEKST]Ulica Krawiecka w Lubloinie - Bogdan Stanisław Pazur - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Zaczynała się właśnie od Krawieckiej 2. To była kamienica. Na rogu Krawieckiej 2 i Zamkowej była taka piwiarnia, ja to wspominałem już kiedyś, tam zawsze wieczorem grał skrzypek. I pamiętam melodię: „Graj, skrzypku, graj... przez całą noc”, na tych skrzypkach. Tam wielu słuchało, nie wchodziło do tej kawiarni żydowskiej, i kamienica kończyła się sklepem, gdzie był sklep spożywczy taki, cukierniczy i tam sprzedawał rybki, takie cukierki, takie rybki. Mnie to zawsze, jak przechodziłem, to... Pini się nazywał ten właściciel sklepu. Pini. Nie wiem czy to imię – albo przezwisko... „do Piniego”. Tu do Arbuzowej, tu do Piniego się chodziło. No to mówi: „Bogdański! Bogdański! Chodź na rybkę!”. No i tam dwie, trzy rybki dawał mi... no i było podwórko, bez ubikacji, bez niczego. Następnie to był taki, po lewej stronie miał...
CZYTAJ DALEJ