Wyzwolenie Lublina w lipcu 1944 roku - Kaliksta Socha - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Och, bardzo dobrze pamiętam moment wyzwolenia Lublina. Tak jak mówiłam, byliśmy w tym schronie. No i jak wyszliśmy już z tego schronu, no więc idziemy szukać. Mieliśmy najpierw do Bystrzejowic i uciekać na wieś. Ale żeśmy poszli tego mieszkania szukać… I szliśmy Krakowskim Przedmieściem. Jak wyszliśmy za Bramę Krakowską i przez ten plac, to doszliśmy do Semadeniego. I już dalej nie można było iść, bo był trup za trupem. Konie popuchnięte takie leżały. Krakowskie było wysieczone dosłownie. I musieliśmy iść do Narutowicza. I przez Narutowicza szliśmy aż tam za Okopową chyba, na Chopina dopiero wyszliśmy… I dopiero na tą Wieniawską dostaliśmy się. Nie, wcześniej wyszliśmy, tak że na wprost tam był ten ewangelicki kościół. I taki placyk było dookoła. Ten murek, no i ten placyk. Więc tam...
CZYTAJ DALEJ