Lublin przed wojną - Maria Modzelewska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Do [kina] „Staromiejskiego” nie chodziłam, chodziłam tylko do „Palazzo”. Sklepy były, ale często się zmieniały. Głównie to były sklepy z ubraniami i z materiałami. Na Krakowskim Przedmieściu. Był spożywczy duży sklep na rogu Kapucyńskiej i Krakowskiej Przedmieścia. Matka jeździła właśnie [tam] na zakupy, [to] był bardzo dobry sklep kolonialny, gdzie można było dostać doskonałą kawę, herbatę. Właściwie wszystko sprowadzano z zagranicy. Niestety właśnie [w czasie] pierwsze bombardowanie, 9 września rozbiło całą tą narożną kamienicę. Były sklepy z wędliną i z mięsem. Byli dorożkarze, jeździli po całym Lublinie. Tylko bardzo bogaci ludzie mieli samochód. Dworzec [kolejowy] był, pociągi chodziły punktualnie. [Na dworcu] byli tragarze, którzy pomagali ludziom [z bagażami]. [Był ktoś taki jak] nosiwoda był,...
CZYTAJ DALEJ