Synagoga w przedwojennym Biłgoraju - Shmuel Atzmon-Wircer - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W Biłgoraju była wielka synagoga, do której prowadzono dzieci po ukończeniu trzech i pół roku. Wtedy można było je podstrzyc, założyć pejsy itd., bo zaczynały chodzić do chederu. Pamiętam, jak mnie, kiedy miałem trzy i pół roku, dziadek i ojciec prowadzili za rękę. Po drodze wszyscy nas błogosławili, my mówiliśmy: „o szalom” itd. Byłem jedynym wnukiem mojego dziadka. To było w 1933 roku, pod koniec święta Sukkot, bo wtedy zaczynają od nowa czytać Torę: jest tak przyjęte, że jak zaczynają od nowa czytać Torę, wtedy przyprowadza się tych małych chłopców, którzy mają iść do chederu, żeby weszli i pocałowali Torę. Te dzieci mają też przeczytać pierwsze dwa-trzy słowa. To ważne wydarzenie i zapamiętałem, jak mnie wtedy obaj prowadzili do synagogi....
CZYTAJ DALEJ