Stosunki polsko-żydowskie w przedwojennym Biłgoraju - Shmuel Atzmon-Wircer - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Moi rodzice byli bardzo religijni, nie fanatycznie, tak jak mój dziadek, ale nasz dom był koszerny, ojciec modlił się codziennie, świętowaliśmy w sobotę itd. Ojciec nie miał brody. To był intelektualny człowiek, który w ogóle nie wierzył w te obrzędy, ale w Boga oczywiście wierzył. Dlatego dziwię się do dziś, że mnie pozwalano iść do kościoła z naszą gosposią Marysią, która zajmowała się dziećmi. Naprzeciw nas jest wielki kościół. Chodziłem tam w różne uroczystości. Przez cały czas chodziłem w czapce. Wszystkie małe dzieci przeważnie chodziły w czapkach, ale jak wchodziliśmy do kościoła, to ją zdejmowałem. Raz przyszedł proboszcz i mówi: „Szmuliku – on mnie dobrze znał, bo mieszkał naprzeciwko naszego domu – możesz zostawić sobie czapkę na głowie, nic...
CZYTAJ DALEJ