Dzieciństwo w Biłgoraju - Shmuel Atzmon-Wircer - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Dzieciństwo w Biłgoraju kojarzy [mi] się z uczeniem się literek, uczeniem się literatury, uczeniem się języków. Ja mając osiem i pół roku mówiłem w trzech językach. Pisałem w dwóch, bo w jidysz nie pisano – mówiono. Ale pisałem po hebrajsku, pisałem po polsku oczywiście. Kojarzy mi się też z zaczęciem tej żyłki twórczości, która się u mnie [pojawiła] dzięki mojej nauczycielce, pani Jasińskiej, której w swoim życiu nigdy nie zapomnę. Ona miała dobre, wspaniałe podejście do mnie, jako małego chłopczyka. Byłem łobuzem nie z tej ziemi, byłem strasznie silny. Biłem się z chłopakami polskimi, tak samo, jak oni się bili z nami. Byłem w drugiej klasie, [biłem się z kimś], krew mu poszła, poskarżyli pani Jasińskiej. Postanowiono mi dać karę, żebym wyuczył się „Pana Tadeusza”, nie wiem ile strof, na pamięć....
CZYTAJ DALEJ