Życie codzienne w hrubieszowskim getcie - Zipora Nahir - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W samym gecie można było się poruszać dowolnie. I jak ktoś miał pieniądze, to mógł sobie dokupywać. I tak stworzyło się takie rozróżnicowanie nowe. Nie takie jakie było w normalnych czasach, tylko teraz jak komuś się udało i coś tam wytargował, coś sprzedał i miał pieniądze, to on się czuł pewniejszy. Nie pamiętam poza tym niczego. Ja pamiętam tylko, że jako mała dziewczynka, trochę miałam tych swoich starych koleżanek. Ale ja pamiętam, że w gecie, przyszła pewnego dnia widocznie jakaś młoda dziewczyna i ona powiedziała, że ona jest z organizacji syjonistycznej, nawet dała wtedy nazwę, Haszomer Hacair. Nie wiem czy to było z jakiejś wyższej uchwały tego ruchu, który już był ruchem niedozwolonym, jakby podziemnym, żydowskim, syjonistycznym, czy to była własna inicjatywa, ale ona zbierała dzieci gdzieś dwa razy...
CZYTAJ DALEJ