Sklepy i jarmarki w przedwojennym Hrubieszowie - Zipora Nahir - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ja myślę, że większość sklepów na Rynku, to były sklepy żydowskie. Ja tam spędzałam dużo czasu, bo to było ciekawe miejsce. Tam odbywały się co najmniej raz na tydzień targi, jarmarki. Przychodzili Cyganie ze swoimi wozami. I zawsze mnie ostrzegali, żebym się nie zbliżała, bo mogą kraść dzieci… Ale ja byłam ciekawa. Tam kobiety, Cyganki wróżyły. Były różne takie… Na placu stali ludzie i oni wróżyli. Mieli różne gry takie, smykałki niby. Mieli swoje psy. I to była wielka uciecha, ten dzień targowy. Przyjeżdżali wieśniacy ze swoimi wozami, sprzedawali, kupowali. Chodzili do sklepów żydowskich i mierzyli, powiedzmy, ubrania. Nie u nas, u nas to był skład włókienniczy, ale były również takie konfekcyjne sklepy. Ja pamiętam, że ja tak patrzałam jak wchodzi jakiś wieśniak do sklepu i starają mu się przymierzyć jakieś...
CZYTAJ DALEJ