Pranie ręczne przed wojną - Zipora Nahir - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Mieliśmy jeszcze jedną pomoc, oprócz służącej, pamiętam, że przychodziła stara kobieta, żeby prać. Wtedy się prało ręcznie. Ja pamiętam, jako mała dziewczynka… Dlaczego mówię, że byłam mała? Bo ja pamiętam, że zawsze stół był nade mną. To znaczy ja byłam niższa. Byłam zupełnie mała, ale widocznie dosyć taka wścibska, i ja patrzałam jak ta pani Piotrowa, ja jeszcze pamiętam jej imię, tak. Żymać mówi się? Żymała te… I moja mama wtedy też była w domu i razem gotowały i płukały tę ciężką bieliznę i później się to wszystko krochmaliło. A ja tak stałam i byłam, bardzo mi się podobały te ruchy rąk, szczególnie tej starej kobiety, która miała takie wypracowane ręce. I w ten dzień, co było pranie, to myśmy zawsze jedli zupę ryżową. Ryż w jakiś sposób. Bo to dawało dużo krochmalu. Tam było dużo… To było...
CZYTAJ DALEJ