Delegacje i wizyty prominentów w żydowskim sierocińcu w Lublinie - Zipora Nahir - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ja byłam w tej starszej grupie, myśmy byli pierwsi, myśmy byli jeszcze przed utworzeniem sierocińca. Na samym początku przychodzili do nas najwięksi prominenci, przychodzili ministrowie, bo przecież pierwszy rząd był w Lublinie. Ja pamiętam, Emil Sommerstein u nas był. Oj, ja pamiętam te twarze. Sommerstein był wtedy z brodą. O, ile myśmy rozmawiali wtedy. Oni byli tak przyjacielscy… Myśmy przed nimi występowali. Ja byłam prawie jedyna, która znałam dobrze polski i mogłam recytować wiersze i przemawiać. I przychodzili do nas, ale kto tam był… Sommerstein. Ja po prostu w tej chwili nie pamiętam, ale ja pamiętałam bardzo dużo, bardzo przyjaznych ludzi, którzy byli na czołowych stanowiskach i znajdowali czas przyjść do tego domu, który jeszcze nie było zupełnie zorganizowany… Do tych...
CZYTAJ DALEJ