Restauracja Fafik w Lublinie - Maria Modzelewska - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Powstała restauracja o sympatycznym brzmieniu „Fafik”, [nazwa pochodzi] od psa Fafika z „Przekroju”. Restauracja była na wysokim poziomie, miała piękny wystrój, dużo przestrzeni, organizowała nie tylko obiady, ale także potańcówki, popołudniówki i wieczorowe [imprezy]. Oczywiście, jak to w każdej restauracji bywa organizowano jakieś uroczystości rodzinne, śluby czy komunie. Pamiętam, że miałam przyjemność bawić się tutaj na takiej potańcówce. Przeważnie przychodziła młodzież, bo była stęskniona tego kontaktu wzajemnego [ze] sobą i równocześnie zabawy, ruchu. [Potańcówki były w] sobotę i niedzielę, chyba, że jakaś była specjalna okazja to w inny dzień [tygodnia]. Bardzo dobra orkiestra grała. Było elegancko, zastawa elegancka i trzeba przyznać że bywali też ludzie na poziomie, nie było tu żadnych...
CZYTAJ DALEJ