Walne zebrania w kibucu - Zipora Nahir - fragment relacji świadka historii [TEKST]
W kibucu była absolutna równość, we wszystkim. A członkowie kibucu mają wspólne zebrania na których decydują o wszystkim. Na przykład moja mama została w Tel Awiwie. Ona nie miała z czego żyć. Wtedy nawet nie było tego social security, więc ona mieszkała razem z moim wujkiem. I mój wujek ją utrzymywał. Ale były rodziny naszych kolegów, z mojej grupy, że na takim zebraniu w kibucu została przedstawiona sprawa, ponieważ jego ojciec, matka nie mają zarobku i on musi pojechać na kilka tygodni czy nawet dłużej, żeby pomóc rodzicom ekonomicznie. Bo kibuc nie miał pieniędzy, żeby wspomagać rodziców naszych członków. A nie chcieli również, żeby ci młodzi opuścili kibuc, żeby wrócili do rodziców im pomóc. Więc to był jakiś taki kompromis, że od czasu do czasu podawało się prośbę, żeby kibuc...
CZYTAJ DALEJ