Spotkanie z rodzicami po wojnie - Zipora Nahir - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Pamiętam spotkanie z rodzicami po wojnie, bo to nie było takie proste, to było dosyć dramatyczne. Bo ja byłam w domu dziecka, w sierocińcu i wszystkie dzieci, które się tam znalazły, to były sieroty. Ale Lublin był wtedy pierwszym wielkim miastem, które skupiło właściwie i Żydów wracających z obozów i informację różną. Wszędzie były wypisy, każdy się zapisywał. Wypisywał swoje dane osobiste, oczywiście imię i nazwisko, i ludzie się w ten sposób szukali. I w taki sposób właśnie ktoś z mojego miasteczka sprzed wojny przyjechał do Lublina i zobaczył moje imię i nazwisko i powiedział mi: „Słuchaj, twój ojciec i siostra znajdują się w Theresienstadtcie”. To było gdzieś w czerwcu czterdziestego piątego roku, coś takiego. To było od razu po wojnie. I on pojechał z powrotem i wtedy opowiedział mojemu ojcu i siostrze, że ja...
CZYTAJ DALEJ