Wyjazd do Łodzi i śmierć ojca - Zipora Nahir - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Po Kielcach moi rodzice postanowili, że nie wiadomo co będzie, zresztą to już był więcej niż rok po zakończeniu wojny, i mój ojciec miał jakąś nadzieję, może w Łodzi coś dostać, że my się przeniesiemy do Łodzi. I rodzice przenieśli się do Łodzi, a mnie wysłali do siostry tam do Wałbrzycha, pod koniec wakacji, i ja byłam u nich gdzieś od sierpnia do lutego czterdziestego siódmego roku. Uczyłam się tam sama. Jak rodzice jakoś się ulokowali w jakimś pokoju w Łodzi, to ja wtedy przyjechałam do nich. I wtedy poznałam młodzież. Bo Łódź już była bardziej, to znaczy było już dosyć dużo uchodźców, którzy przyjechali z Rosji. I mój wujek z Rosji też przyjechał. I to było bardzo ważne, bo on był buchalterem, więc on mógł zacząć pracować i mieliśmy z czego żyć. Ja zaczęłam się uczyć, poznałam młodzież syjonistyczną i poszłam do...
CZYTAJ DALEJ