Wychowawczynie z żydowskiego sierocińca w Lublinie - Zipora Nahir - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Najpierw kierowniczką była pani Wiślicka, ja myślę. Ona była właśnie z domu dziecka Korczaka. Ale ona była krótki czas, znaczy nie krótki czas, ale nie do końca. Potem przyszła kierowniczka, pani Natanblutowa [Anna Natanblut, red.]. To była ta kierowniczka, która została przez długi czas. Ale Wiślicka była pierwsza. I ona była taka pełna życia i pełna dobrych chęci, i widocznie miała dużo doświadczenia, bo zdaje się, że za jej czasów wprowadzili nam właśnie ten program tego samorządu, na wzór domu Korczaka. Ale oczywiście, że byli inni [wychowawcy], tylko ja nie pamiętam ich nazwisk ani imion. Natanblutowa była kierowniczką. Ja pierw napomknęłam, że ja jej nie lubiałam. Ale ona widocznie miała duży wkład, bo dzieci później, ta grupa, która przyjechała do...
CZYTAJ DALEJ