Obóz koncentracyjny na Majdanku - Zipora Nahir - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Przyjechaliśmy do Lublina i przeszliśmy Lublin do Majdanka na piechotę. Ja pamiętam jak przechodziliśmy przez ulice i widzieliśmy nagle normalnych ludzi. Ja tak pamiętam, że oni stali w takiej odległości jak pan ode mnie, i czułam, że jest taka przepaść między nami, jak gdybym była no gdzieś… Że oni stoją tam, rozmawiają, oni nawet na nas patrzali, nie patrzali, ale może się bali gapić. A może znali już te grupy ludzi, którzy przechodzili, bo myśmy byli w pasiakach. Ale dla lublinianów to chyba było dosyć częste. W każdym razie patrzali na nas obojętnie. A ja tak patrzałam na nich, myślałam, to jest zupełnie inny świat. No przecież to jest zupełnie coś innego. To nie ma nic wspólnego z nami. To przecież my idziemy teraz na śmierć. Patrzcie, to są ludzie. Ale to wszystko rzeczywiście można było tylko mówić...
CZYTAJ DALEJ