Nauka w szkole powszechnej - Zipora Nahir - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ja pamiętam, że jako mała dziewczynka posłali mnie do szkoły żydowskiej. Ja nie wiem czy to było bundowskie, czy to było może syjonistyczne, ale to było przedszkole, w którym mówiło się po żydowsku. Ale też śpiewaliśmy piosenki, i żydowskie, i hebrajskie. Ja myślę, że to było jednak z ramienia ruchu syjonistycznego, ale to jest nieważne. Pamiętam, że chodziłam do takiej freblówki żydowskiej. Bardzo ciepła, bardzo miła, oczywiście tylko dla żydowskich małych dzieci. I w wieku pięciu lat poszłam już do pierwszej klasy, również szkoły żydowskiej. To była szkoła żydowska, absolutnie nie syjonistyczna. Zaczęłam tam szkołę, oczywiście pięć lat, sześć lat i… gdzieś coś mi się nie spodobało i pewnego dnia postanowiłam, że ja więcej do tej szkoły nie chodzę. I tak się uparłam, że nie było...
CZYTAJ DALEJ