Koniec wojny. Mowa obronna - Amelia Sawa - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Ja byłam cały czas na Pustelniku. Moja mama miała już dość i z bratem wrócili do domu. A mój ojciec jeszcze nie wiedział, o co chodzi. Tam się nadziałam na bardzo przykrą sytuację. Bo całą wieś aresztowano i mojego ojca. I wjechały samochody takie ciężarowe, takie jak do ładowania, ale wojskowe takie raczej, to wojskowe były. I był z nimi ten główny szef, bo już znałam wszystkich tych gospodarzy, ale w tej chwili już też nie pamiętam, jak ten się nazywał. I tam były takie bale suszone, suszyły się na budowę, świerki, dęby. I on był w mundurze wojskowym, miał bardzo ładne buty. Tak siedział, rozłożył się na tych belkach i z taką dumą siedział, a żołnierze szukali po mieszkaniach tych wszystkich mieszkańców i ustawiali rządkiem. Ja to bardzo przeżyłam, bo wiedziałam, że coś się złego szykuje. A ponieważ w tym...
CZYTAJ DALEJ