Moment wyjazdu z Polski w 1968 roku - Michał Hochman - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Pan Petrycz [lub Giertycz] przyjechał, żeby mnie zabrać na Dworzec Gdański, pomógł mi zapakować się i miałem tą przeprawę z sąsiadem w tym samym czasie. Przyjechałem na Dworzec Gdański i tam moja dziewczyna czekała na mnie. Odprowadziła mnie do granicy czeskiej, Zebrzydowice, do końca tej stacji. Tam rozpacz i tak dalej. Dopiero potem już, jak się rozstaliśmy, to tak nagle ta świadomość uderzyła [mnie], że jadę w nieznane. Jedyna rzecz, co była dobra, to że rodzice tam są już w Wiedniu, mają mieszkanie. W takim kołchozie było to mieszkanie, chyba na piątym piętrze, bardzo wysokie, i tam mieszkało pięć rodzin z Polski w tym [budynku]. Zaprzyjaźniliśmy się z niektórymi i do dzisiaj mamy kontakt z tymi ludźmi....
CZYTAJ DALEJ