Emigracja Żydów lubelskich przed 1968 rokiem - Michał Hochman - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Część osób wyjechała zaraz [po wojnie], jak była ta nielegalna emigracja przez Szczecin i przez góry, [kiedy to] było nawet prowadzone nieoficjalnie przez rząd polski po kieleckim pogromie. Ludzie nie mogli sobie dać rady i szukali możliwości wyjazdu, głównie przez antysemityzm, który był po wojnie. Mama często mówiła, że zaraz po wojnie jak ktoś ją zobaczył, [to pytał]: „To ty żyjesz?” – na tej zasadzie, [że] nie wiadomo, czy to jako pretensja, że się żyje, czy to jest z zadowoleniem. Taka była atmosfera, niestety, dlatego ludzie uciekali stąd. I potem po październiku w [19]56 roku też zaczęły się takie antysemickie wyskoki duże, więc też ludzie przestraszyli się, zaczęli wyjeżdżać. A już końcowa [emigracja], właśnie [19]68 rok, to jest jakby dokończenie, bo ci, co zostali, to już bardzo mało ludzi, albo z mieszanych rodzin,...
CZYTAJ DALEJ