Przyjazdy do Polski po emigracji - Michał Hochman - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Tata nigdy nie był w Polsce [po wyjeździe w 1968 r.] Nie przyjechał. Mama zaczęła w latach dziewięćdziesiątych przyjeżdżać, wyrobiła sobie paszport polski w [19]89 roku i zaczęła przyjeżdżać. Najczęściej [bywała] w Lublinie. W Lublinie przyjaźniła się z panią Patyńską, jeszcze przyjaźniły się przed wyjazdem. [To była jej równolatka]. Pani Patyńska przyjaźniła się z państwem Drewniakami. A pan [Tadeusz] Patyński był kiedyś mistrzem Polski w ping-ponga i on też działał w ZBoWiD-zie, stąd znał pana Adama Drewniaka. Ja przyjechałem pierwszy raz w [19]84 i to był taki przyjazd, że oczywiście trzeba było mieć zaproszenia, bo była taka bardzo nieatrakcyjna wymiana dzienna. Musiało być piętnaście dolarów dziennie za pobyt wymieniane po kursie oficjalnym, czyli...
CZYTAJ DALEJ