Trudna decyzja o wyjeździe i cena emigracji - Michał Hochman - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Jak byłem w Kazimierzu nad Wisłą w [19]68 [roku], tata przyjechał, powiedział, że będziemy wyjeżdżać wszyscy. Ja się opierałem, ale tam moja dziewczyna wtedy powiedziała, że lepiej, żebym wyjechał, bo lepiej sobie ustawimy życie, w liczbie mnogiej mówiła. Teraz dużo ludzi mówi: „O, mieliście szczęście, że mogliście wyjechać”, ale nie rozumieją paru rzeczy. Jedna rzecz jest [taka, że] to był wyjazd w jedną stronę, to jest tak nagłe – w ciągu tygodnia, dwóch – wycięcie z korzeni i potem odnalezienie się w nowym środowisku. To nie jest prosta sprawa, mnie zabrało ładnych parę lat, pięć, siedem lat, żeby jakoś stanąć na nogi w sensie psychicznym. Już nie mówię o rodzicach, rodzice to jeszcze gorzej, bo [to byli] starsi ludzie. Mama była bardzo samotna. Już jak tata odszedł, to była bardzo samotna i często...
CZYTAJ DALEJ