Przyjazd do Lublina po wojnie i najważniejsze wspomnienia z okresu dzieciństwa - Michał Hochman - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Myśmy przyjechali ze Związku Radzieckiego do Wrocławia i po bardzo krótkim okresie pobytu we Wrocławiu tata postanowił wrócić do Lublina. Pojechał sam i ściągnął nas, chyba po pół roku przyjechaliśmy do Lublina. Mam takie przebłyski z tego wczesnego okresu. Pamiętam [uroczystość na Majdanku], bo jechaliśmy wtedy taksówką z panem [Marianem] Wajsbrotem, [który] pozwolił mi siedzieć na jego kolanach i trzymać kierownicę, było to dla mnie wielkie wydarzenie. Pamiętam również moje podwórko na Lubartowskiej pod numerem czternastym. To był jakby mój drugi dom, bo wszystko działo się na podwórku już od wczesnego dzieciństwa. Lubiłem przesiadywać w kabinie ciężarówki, która była parkowana na podwórku, tam były jakieś magazyny firmy „Motozbyt”. Przesiadywałem ze strażnikiem w tej kabinie....
CZYTAJ DALEJ