Mieszkanie przy ulicy Olejnej 6 w Lublinie w latach 50. i 60. - Grzegorz Dębiec - fragment relacji świadka historii [TEKST]
[To była] Olejna 6. My mieliśmy kanalizację, mieliśmy gaz. Pokoje były bardzo wysokie; jak ojciec żarówkę zmieniał, to [ustawiał] stół, taboret, taboret i dopiero zmieniał. Układ mieszkania [był taki]: mały przedpokój, duża kuchnia, łazienka, salon i przedpokój. Biegało się, rowerem jeździliśmy wkoło, bo były duże pokoje. Mury – półtora metra grubości. Nasze okna wychodziły na Szambelańską. Ojciec mnie złapał, jak paliłem, mając sześć lat. Z okna mnie przyfilował, jak paliłem z kumplami. Jak się dbało o zdrowie dzieci: jak człowiek wpadał z podwórka do domu, to od razu łyżka tranu, nie jakieś tam pigułeczki, zwykły śmierdzący tran, chleb z solą zagryźć i dopiero do mieszkania można było wejść. To było zabezpieczenie i dzieci tak nie chorowały....
CZYTAJ DALEJ