Przygoda z koszykówką - Grzegorz Dębiec - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Grałem w Motorze w kosza. To szło równolegle – i koszykówka, i ratownik. Mam mistrza Polski juniorów w koszykówce, dlatego dzisiaj jestem sponsorem Startu Lublin. Spędziłem na parkietach piętnaście lat w Starcie. Trenerzy prosili mnie o sponsoring jako dawnego zawodnika. I daje to satysfakcję, że mogę pomóc temu klubowi, który poświęcił mi też kupę czasu, gdzie osiągnąłem jakieś tam wyniki, nie za wysokie, bo człowiek musiał się uczyć, miał rodzinę i tak dalej. Nie [było tak jak] teraz, że sportowiec ma pieniądze; my graliśmy za darmo, to było typowe amatorstwo, może jakiś obóz, jakaś dietka i to wszystko, żadnych pieniędzy nie widzieliśmy. Dlatego ta kariera była nie do końca spełniona....
CZYTAJ DALEJ